Słuchanie. Recenzja książki „Kwiat wiśni i czerwona fasola” Duriana Sukegawy

23 grudnia 2018

Wsłuchaj się w elementy przestrzeni, usłysz, co śpiewa wiatr, o czym szepczą drzewa, co opowiada księżyc, za czym tęskni ptak. Wszystko, co istnieje, ma sens – nawet jeśli zawiedzie czyjeś oczekiwania, nawet jeśli rozczaruje, nie spełni marzeń i nie osiągnie nic. Nie potrzeba wielkich słów, wystarczy czasami czyjaś obecność, by odkryć, ile znaczy każda chwila, jak cenny jest ten mijający moment.

Bohater powieści Duriana Sukegawy „Kwiat wiśni i czerwona fasola” Tsuji Sentarō z wielką niechęcią prowadzi sklepik pod nazwą Doraharu, w którym sprzedaje naleśniki dorayaki przekładane an – pastą ze słodkiej fasoli azuki. W młodości marzył, że zostanie pisarzem, ale po wyjściu z więzienia musi spłacić dług zaciągnięty wobec właściciela Doraharu. Przyrządzane przez Sentarō dorayaki nigdy nie były najlepszej jakości, bo korzysta z gotowych składników. Klientów nie przybywa, a tym samym oddala się wizja uregulowania należności. Pewnego dnia mężczyzna zawiesił ogłoszenie, w którym informuje, że potrzebuje kogoś do pracy. Tak naprawdę liczy, że pojawi się osoba, z którą będzie mógł porozmawiać, by czas płynął przyjemniej. Wraz z zakwitnięciem wiśni w Doraharu pojawia się siedemdziesięcioczteroletnia Tokue Yoshii. Sentarō próbuje pozbyć się natrętnej starszej pani, ale gdy tylko posmakował przygotowanego przez nią nadzienia do dorayaki, zgodził się na pomoc kobiety, z czasem się z nią zaprzyjaźniając. I wszystko byłoby dobrze, interes by prosperował zdecydowanie lepiej niż dotychczas, gdyby nie fakt, że Yoshii w młodości poważnie zachorowała, czego powikłaniem są powykręcane, nieco zdeformowane palce, które przyciągają wzrok i budzą u wielu klientów odrazę.

D. Sukegawa, Kwiat wiśni i czerwona fasola, WUJ.

Sentarō w zasadzie przez całe swoje życie dryfuje, nie potrafi pogodzić się ze zmarnowaną wczesną młodością, nie widzi przed sobą perspektyw, dręczą go wyrzuty sumienia względem rodziców, wobec których nie zachował się w porządku. We wszystkim, co robi, widzi bezsensowność, bezcelowość. Czuje się przegrany, uważa się za śmiecia i jest przekonany, że czegokolwiek by się nie podjął, to i tak mu się nie powiedzie i w efekcie rozczaruje siebie oraz innych. Przeraża go, że życie się mu wymyka, że marnuje czas, ale jednocześnie ucieka od realnych działań, szczerego i otwartego w stosunku do siebie postępowania. Brakuje mu impulsu, katalizatora, by ruszyć i zacząć kolejny rozdział. Dopiero pod wpływem rozmów ze starszą kobietą mężczyzna odkrywa swoją wartość i potencjalne ścieżki, którymi mógłby pójść i podjąć kolejną próbę. To, czy mężczyzna odnajdzie swoją drogę, zależy już od niego. Pierwszy krok zostanie jednak uczyniony.

Główny bohater nie tylko otrzymuje coś cennego od Yoshii, ale sam staje się tym, który przynosi jej odrobinę ciepła i daje poczucie bycia potrzebną – a tego przez prawie całe życie brakowało starszej kobiecie. Wraz z Wakaną, samotną nastolatką często zaglądającą do Doraharu, obdarzają zaufaniem Yoshii, a ona zaprasza ich do swojego mikroświata, małej przestrzeni, gdzie zbudowała tymczasowy, prowizoryczny dom, do którego dotychczas wstęp miały wyłącznie osoby podobnie jak ona chore. Yoshii uczy Sentarō i Wakanę słuchania. Trzeba wsłuchać się w historię czerwonych fasolek, z których przyrządzi się pastę. Należy słuchać głosu ptaka, którego Wakana znalazła i którym się zaopiekowała, ale bała się go wypuścić na wolność. Yoshii przez lata wsłuchiwała się w opowieści księżyca czy drzew. Każde istnienie przekazuje swoją historię, ma swój własny język. Starsza kobieta ubolewa nad tym, że przez długie lata odizolowania nie przyczyniła się do rozwoju społeczeństwa, nie była pożyteczna. Jej opowieść jest pełna smutku, żalu, rozpaczy i samotności. Wydaje się, że dopiero kontakt z Wakaną, a zwłaszcza z Sentarō przynosi jej ulgę i świadomość, że jej istnienie ma jednak sens. Yoshii paradoksalnie staje się promykiem, światełkiem czy nawet drogowskazem dla zagubionego i zniechęconego mężczyzny oraz pokazuje nastolatce, że należy cieszyć się z możliwości i perspektyw, które pojawiają się przed nią każdego dnia. Spotkanie ze starszą kobietą przewartościowuje życie Sentarō i na swój sposób Wakany również. Historia Yoshii jest wstrząsem dla mężczyzny, drastycznie zmienia perspektywę Sentarō, który wciąż uciekał od siebie i próbował zagłuszyć głosy przeszłości i pochopnych decyzji, a tymczasem na marginesie społeczności żyli ludzie, o których chciano zapomnieć, wymazać ich istnienia będące wstydliwym świadectwem porzucenia chorych. Problemy mężczyzny zdają się znikome w porównaniu z tragedią wielu odizolowanych na całe życie dzieci i młodych ludzi, którzy nie popełnili błędnych decyzji, nie złamali prawa – jedynie zachorowali.

Durian Sukegawa porusza problem ostracyzmu społecznego, ludzi zmarginalizowanych, wykluczonych, niejako wyrzuconych ze społeczeństwa. Zarówno Sentarō, jak i Yoshii są osobami, które zostały na pewnym etapie swojego życia odizolowane i trudno jest im powrócić, dostać pozwolenie na wejście w obręb społeczności. O ile mężczyzna za błędy młodości trafił do więzienia, o tyle Yoshii w wieku czternastu lat, na początku swojej drogi życiowej, poważnie zachorowała – niczym więcej nie zawiniła. W obawie przed rozprzestrzenieniem się choroby jej świat został zawężony, jej możliwości rozwoju zostały odebrane. Nawet imię zostało zmienione – ukradziono jej część tożsamości. Jedyne, co pozostało, to umiejętność słuchania. Sentarō mógł uciec od swojego więziennego świata, mógł odzyskać wolność, dokonać zmiany środowiska i odpracować winy. Natomiast Yoshii w swojej mikroprzestrzeni usiłowała znaleźć odpowiedź i usprawiedliwienie dla swojego istnienia, ale nigdy jej nie opuściła, na zawsze pozostała naznaczona. Na nią spadło odium – niemożliwe do zatarcia, nawet gdy choroba się skończyła.

Kwiat wiśni i czerwona fasola to ciepła, wzruszająca opowieść o rozbitkach, odrzuconych, napiętnowanych. Przypomina, jak cenne jest każde istnienie. W samotności niemożliwe jest – zdaje się mówić Sukegawa – odkupienie win i pogodzenie się z przeszłością. Potrzeba drugiego człowieka, który wysłucha i tym samym pokaże, że jest konkretne wyjście, droga do wyzwolenia z żalu, bólu, poczucia opuszczenia i zapomnienia. Zmierzenie się z minionymi wydarzeniami, zagojenie ran, to nie tylko czas, ale także rozmowa z kimś, kto okaże zrozumienie.

Luiza Stachura


Tytuł: Kwiat wiśni i czerwona fasola
Tytuł oryg.: An (あん)
Autor: Durian Sukegawa
Tłumacz: Dariusz Latoś
Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Data wydania: październik 2018 r.
ISBN: 978-83-233-4547-3

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.