Świat kwiatów i wierzb. Recenzja książki „Gejsza. Żywa tradycja”

25 marca 2018

Gdy zapada zmierzch masy zmęczonych pracowników, uczniów i studentów kierują się ku domowi, by odpocząć w zaciszu czterech ścian. Podczas gdy jedni kładą się spać, inni dopiero budzą się do życia. Spowite subtelnym światłem sączącym się z lampionów motyle nocy wyruszają na spotkanie z klientami.

Gejsze, bo o nich tu mowa, stanowią niezwykle interesujące zjawisko. Z jednej strony jest to, obok góry Fuji i szybkiej kolei shinkansen, jeden z najbardziej rozpoznawalnych japońskich symboli, a z drugiej grupa zawodowa otoczona aurą tajemniczości pilnie strzegąca swoich sekretów. Podtrzymywanie takiego stanu rzeczy doprowadziło do tego, że wokół świata kwiatów i wierzb namnożyło się wiele nieprawdziwych, a wręcz dalekich od rzeczywistości wyobrażeń. Gejsze to ekskluzywne prostytutki zabawiające bogaczy; nie ma szans na spotkanie z gejszą, jeśli ktoś nas nie rekomenduje; gejsze jako strażniczki tradycji nie korzystają z telefonów komórkowych ani komputera itd.. Utrwaleniu tych mitów sprzyja dodatkowo nieustanne powielanie niesprawdzonych teorii w Internecie. Do walki z szumem informacyjnym stanęła japońska dziennikarka Kyoko Aihara.

K. Aihara, Gejsza. Żywa tradycja, Świat Książki.

Gejsza. Żywa tradycja to pokłosie niezliczonych wizytacji w dzielnicach kwiatów (hanamachi) w Kioto oraz rozmów z ich mieszkankami. Autorka przyznaje, że przed napisaniem tej książki nie miała żadnej styczności ze środowiskiem gejsz i sama musiała wiele nauczyć się o tym aspekcie japońskiej kultury. Być może to właśnie sprawiło, że Aihara w przystępny, a jednocześnie metodyczny sposób prowadzi czytelnika przez zawiłości obyczajowe i terminologiczne świata gejsz. Na wstępie stara się przybliżyć nam naturę społeczności dzielnic kwiatów poprzez opisanie szczególnych relacji panujących między kobietami, które pomimo braku więzów krwi tworzą swoistą wielką rodzinę. „Matka”, „starsza siostra”, „młodsza siostra”, „nauczycielka”, „uczennica” – każda z nich ma ściśle określoną pozycję, a co za tym idzie, musi przestrzegać norm od dziesiątek lat regulujących wzajemne stosunki pomiędzy tymi grupami i odpowiednio dostosować swoje zachowanie oraz język w kontaktach z innymi. Chociaż młodsze pokolenia Japończyków powoli odchodzą od sztywnego formalizmu, w świecie gejsz hierarchizacja i związany z nią podział ról wciąż pozostają silne. W tym samym rozdziale zawarto również krótki rys historyczny pięciu największych hanamachi w Kioto oraz wyjaśnienie herbów reprezentujących poszczególne dzielnice.

Oczywistym jest, że nawet mimo najlepszych chęci i umiejętności nikt nie staje się profesjonalistą z dnia na dzień. Ta sama reguła dotyczy też świata gejsz i każda dziewczyna, choćby była doskonałą tancerką lub śpiewaczką, musi przejść okres szkolenia. Kolejne dwie sekcje książki autorka poświęciła na wyjaśnienie drogi jaką musi przejść adeptka (maiko), aby zmienić się w pełnoprawną gejszę (geiko). Czytelnik dowie się z nich jak przebiegają kolejne etapy nauki maiko oraz ceremonia debiutu; na czym polega „wywinięcie kołnierza”; jak wyglądają codzienne obowiązki gejszy i ewentualne odejście z zawodu lub na emeryturę. Za sprawą powieści Arthura Goldena Wyznania gejszy dwa aspekty tradycji świata gejsz zyskały szczególne zainteresowanie, po części za sprawą ich kontrowersyjnego wydźwięku, a mianowicie chodzi o kwestię defloracji młodej maiko (mizuage) oraz relacje z patronem (danna). Aihara nie ucieka od tej tematyki, a wręcz przeciwnie, poświęca jej sporo uwagi i rzeczowo wyjaśnia stosunki łączące gejszę z jej opiekunem.

Większość osób nie zdaje sobie sprawy, że maiko i geiko stanowią dwie odrębne grupy, które dzieli wiele różnic zarówno w zachowaniu jak i wyglądzie zewnętrznym. Rozdział czwarty został poświęcony na wyjaśnienie tych właśnie różnic, przy czym największy nacisk położono na ubiór i fryzurę. Oprócz wskazania na kontrast pomiędzy kolorystyką czy długością rękawów stroju maiko i geiko autorka objaśnia także wzornictwo oraz to, jak za sprawą pór roku czy wyjątkowych uroczystości zmienia się wygląd kimona i dodatków. Obok kimona fryzura stanowi kolejny charakterystyczny wyznacznik maiko oraz geiko, który jest zróżnicowany nie tylko w zależności od etapu nauki, ale też od okoliczności (święta) czy dzielnicy. Niestety w tym zakresie nie uzyskamy zbyt wielu informacji, ale na pocieszenie autorka przygotowała zestawienie ozdobnych spinek kanzashi typowych dla każdego miesiąca w roku.

Gejsze, choć cieszą oko, to nie tylko powabna uroda i elegancki, klasyczny strój. Jak sama nazwa wskazuje (gei – sztuka, przedstawienie, sha – osoba) są to kobiety biegłe w sztuce tańca, śpiewu, gry na instrumentach tradycyjnych i zabawiania gości. Chociaż nie są to elementy obowiązkowe przyjęcia, gejsza musi być gotowa, by w każdym momencie zaprezentować swoje umiejętności. Oznacza to, że niezbędne jest ciągłe doskonalenie swojego warsztatu, a więc nawet gejsze z wieloletnim stażem pobierają lekcje u swych starszych koleżanek. Występy w zaciszu małej sali bankietowej to jednak nie wszystko. Corocznie przedstawienia otwarte dla publiczności (np. Miyako Odori, czyli Tańce ze Stolicy) są okazją do zaprezentowania swojego warsztatu artystycznego, a jednocześnie wyzwaniem i motywacją do wzmożonej nauki. Autorka zwraca uwagę, jak wiele pracy i trudu wkładają te kobiety, aby osiągnąć finezję ruchów czy wyrafinowany dźwięk, który zachwyci odbiorcę.

W ostatnim podsumowującym rozdziale Aihara postanawia przyjrzeć się współczesnemu życiu w dzielnicach kwiatów. Czasy, gdy gejsze były prekursorkami mody oraz bankietowych rozrywek minęły bezpowrotnie, a wraz z postępującym rozwojem przemysłowym i przyjęciem zachodniego stylu życia konieczne stało się podjęcie decyzji czy poddać modernizacji również środowisko gejsz, czy może zachować pielęgnowane do tej pory tradycje. W okresie Meiji (1868-1912) pojawiły się pierwsze próby „unowocześniania” gejsz, które starały się dostosować do zmieniających się gustów zachwyconych Zachodem klientów. Jednak europejskie sukienki, buty na obcasie i gra na pianinie na krótko zagościła w kwiatowych dzielnicach. Ostatecznie gejsze podjęły ryzyko, by kontynuować swoje dziedzictwo w niezmienionej formie, dzięki czemu dziś są strażniczkami wielu tradycyjnych dziedzin kultury japońskiej. Gejsze same w sobie nie są samowystarczalne, a ich egzystencja jest połączona siecią zależności z najróżniejszymi artystami i rzemieślnikami. Wytwórcy kimon, perukarze, szewcy, producenci tradycyjnych ozdób do włosów czy dodatków do kimona, artyści-malarze, producenci tradycyjnych instrumentów – gdy znikną gejsze zniknąć może wiele innych zawodów. Nie oznacza to jednak, że gejsze są zamkniętymi na świat skamielinami pogrążonymi w dawnych czasach. Przy malejącej liczbie zamożnych klientów i braku kandydatek na maiko konieczne jest umiejętne zachęcenie świata zewnętrznego do korzystania z usług gejsz. Niektóre z nich mają swoje strony internetowe lub blogi, biorą udział w akcjach promocyjnych, a także nawiązują współpracę z agencjami organizującymi przyjęcia. Istnieją firmy, które mają w ofercie kolację w towarzystwie maiko połączoną z typowymi zabawami takimi jak konpira funefune czy toratora. Jest to atrakcja dostępna zarówno dla Japończyków, jak i obcokrajowców – wystarczy wcześniejsza rezerwacja. Obecnie to właśnie oferta skierowana do turystów jest kołem zamachowym napędzającym popularność gejsz. Dzięki temu zainteresowaniu powstaje wiele inicjatyw mających na celu odbudowanie społeczności gejsz poza ścisłym Kioto, m.in. w Narze, Hakone i Niigacie.

Chociaż od wydania tego albumu minęło przeszło dziesięć lat w dalszym ciągu pozostaje on najlepszą, obok książki Lizy Dalby, pozycją poświęconą historii i kulturze gejsz wydaną w Polsce. Jej niezaprzeczalnym atutem jest strona wizualna i liczne fotografie wykonane przez autorkę, wśród których są zarówno te standardowe, ukazujące gejsze w pełnym rynsztunku gotowe do wyjścia na wieczorne spotkanie, jak i mniej formalne wykonane podczas codziennych ćwiczeń muzyczno-tanecznych czy nakładania makijażu. Pomimo, że tekst zawiera znaczącą ilość terminów japońskich jest łatwo przyswajalny i daleki od encyklopedycznych schematów. Autorka umiejętnie przeplata fragmenty typowo informacyjne ciekawostkami i anegdotami dzięki czemu lektura nie nuży. Gejsza. Żywa tradycja to rzetelne i podane w pięknej oprawie źródło informacji o niewielkiej społeczności kobiet, które na stałe wpisały się w krajobraz Japonii.

Agata Czapkowska


Tytuł: Gejsza. Żywa tradycja
Tytuł oryg.: Geisha
Autor: Kyoko Aihara
Tłumacz: Iwona Kordzińska-Nawrocka
Wydawca: Świat Książki
Data wydania: 2015 r.
ISBN: 83-7391-464-1

*Zdjęcie pochodzi z księgarni internetowej Tezeusz.pl.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *