Honbon i Kirin łączą siły! „Oblicza kawaii” z honbonowym patronatem.
Patronat medialny / 2 września 2018

Osobom dorastającym przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku Japonia będzie kojarzyć się głównie z innowacjami technologicznymi oraz elektronizacją. Aparaty fotograficzne Nikon, walkmany Sony, konsole Nintendo czy magnetowidy Panasonic – świat oszalał na punkcie elektroniki „made in Japan”. Każdy kto chciał być na topie musiał mieć choć jeden z tych produktów. Wizerunek zaawansowanego i wizjonerskiego kraju dopełniał przekaz medialny w postaci filmów i animacji z gatunku mecha (np. Gundam).

Milczenie. Recenzja książki „Sześć cztery” Hideo Yokoyamy
Recenzje / 18 lipca 2018

Na pewno istnieje gdzieś ktoś, kto zaakceptuje cię właśnie taką, jaka jesteś, i ofiaruje ci szczęście. Ktoś, przy kim poczujesz się bezpiecznie, dla kogo będziesz idealna, przed kim nie będziesz musiała się ukrywać i udawać. W tym miejscu tylko się dusisz powietrzem, spojrzeniami, słowami i gestami ludzi, którzy cię wytykają i piętnują. Przeglądasz się w twarzach innych i widzisz wyłącznie rozczarowanie. Jedynym wyzwoleniem jest ucieczka i definitywne odcięcie się od nich wszystkich. Ale twoje milczenie może kogoś zaboleć i powoli zniszczyć go od środka.

Recenzja książki „Japoński cyberpunk. Od awangardowych transgresji do kina popularnego”
Recenzje / 8 lipca 2018

Z czym kojarzy nam się cyberpunk? Z tonącym w neonach Tokio i zanurzonymi w chmurach konglomeratami nowoczesnych wież tego miasta; światłami przebijającymi się zza mglistej ściany; tuzinem kabli wyrastających z zagubionego w tym ponowoczesnym środowisku człowieka; cybernetycznymi transgresjami i wiecznym przekraczaniem granic w obrębach technologii i ludzkości. Jednakże zanim cyberpunk w pełni się ukształtował i rozprawił z fobiami dotyczącymi postępu technologicznego oraz kondycją jednostki zagubionej w świecie maszyn, musiał przejść wyboistą drogę, czerpiąc z gatunków i twórców, o których nie myśli się w kontekście nurtu.

Zieloność. Recenzja książki „Shinrin-yoku. Japońska sztuka czerpania mocy z przyrody”
Recenzje / 3 czerwca 2018

Wejdź powoli do lasu i weź głęboki oddech. Przed tobą zieloność świata, piękno ulotnych promieni słońca przemykających między liśćmi, drobne prześwity istnienia, które zauważysz jedynie wtedy, gdy oczyścisz umysł. Wykorzystaj swoje pięć zmysłów, by czerpać moc natury, doświadczać rzeczywistości, oddzielić się od zgrzytu codzienności, wyzbyć się niepokoju, odnaleźć równowagę i wewnętrzny spokój. Zażyj shinrin-yoku, czyli „kąpieli leśnej”, i zanurz się w drzewnej muzyce, niech ukoi twój smutek.

Labirynt zbrodni. Wygraj książkę „Sześć cztery” Hideo Yokoyamy
Konkursy / 23 maja 2018

Powieści kryminalne przeżywają ostatnimi czasy apogeum popularności. Jo Nesbø, Stieg Larsson, Camilla Läckberg, czy Karin Fossum – skandynawscy pisarze zdominowali polskie półki księgarniane. Jednak pomiędzy nich nieśmiało zaczynają się wciskać Japończycy – Natsuo Kirino, Tetsuya Honda, a teraz również Hideo Yokoyama.