Stawiając czoła starości. Recenzja książki „Dziennik szalonego starca” Tanizakiego Jun’ichirō
Recenzje / 9 grudnia 2018

Tanizaki Jun’ichirō (1886-1965) zaliczany jest do grona najwybitniejszych i najpopularniejszych pisarzy japońskich XX wieku. W ciągu swego długiego, bo ponad osiemdziesięcioletniego życia tworzył nieprzerwanie, pozostawiając po sobie liczne powieści, opowiadania, dramaty, wiersze tanka oraz eseje i szkice. W 2015 roku minęło pięćdziesiąt lat od jego śmierci, natomiast w 2016 roku, przypadała 130. rocznica urodzin tego wielkiego pisarza. Te dwie tak ważne rocznice stały się pretekstem do uczczenia pamięci wielkiego twórcy i jego dorobku literackiego nie tylko w Japonii, ale także poza jej granicami, poprzez różne wydarzenia kulturalne, konferencje, sympozja, a nawet po ponad trzydziestu latach reedycję jego dzieł zebranych przez prestiżowe wydawnictwo Chūō Kōronshinsha. Niedawne wznowienie powieści Dziennik szalonego starca przez Państwowy Instytut Wydawniczy po czterdziestu sześciu latach od ukazania się jej pierwszego tłumaczenia dokonanego przez Mikołaja Melanowicza, można więc śmiało uznać za choć niezamierzony, ale ważny nasz polski wkład we wspomniane obchody rocznicowe.

Konkurs z kwiatem wiśni
Konkursy / 2 grudnia 2018

„Kiedyś nie przyszłoby mu nawet do głowy, że będzie tak żył – że spędzi tyle lat, stojąc przy płycie do smażenia dorayaki. Nalał wytrawnego sake do czarki i wychylił ją do dna, żeby zmyć gorycz, którą czuł na języku. Myślał o matce. Mówiła cicho i spokojnie, ale nie potrafiła ukryć swoich zmartwień; czasem zaciekle kłóciła się z ojcem albo sprzeczała z krewnymi, płakała, krzyczała. W dzieciństwie Sentarō przerażały te zmiany nastroju. Czuł spokój, kiedy mama jadła manjū albo ciasto – odzyskiwała wtedy humor, lubiła słodkie. Chciał, żeby na stole zawsze były słodkości. – Pyszne, prawda synku? – mówiła z uśmiechem. Uwielbiał ją taką.” (Kwiat wiśni i czerwona fasola, Durian Sukegawa)

Przepaść. Recenzja książki „Dziecko z ziemi” Fuminoriego Nakamury
Recenzje / 21 października 2018

Jesteś niczym. Nie masz prawa istnieć. Nie powinno cię tu być. Nie ma miejsca dla ciebie, nie ma nic, co mogłoby być twoje, nie należysz do nikogo. Stanowisz anomalię rzeczywistości, pomyłkę, wstydliwy błąd, który trudno wymazać. Twoja obecność jest niechlubnym świadectwem winy. Jest karą. Czemu nie możesz po prostu zniknąć, pozwolić, by ziemia wchłonęła twoje marne życie?

Milczenie. Recenzja książki „Sześć cztery” Hideo Yokoyamy
Recenzje / 18 lipca 2018

Na pewno istnieje gdzieś ktoś, kto zaakceptuje cię właśnie taką, jaka jesteś, i ofiaruje ci szczęście. Ktoś, przy kim poczujesz się bezpiecznie, dla kogo będziesz idealna, przed kim nie będziesz musiała się ukrywać i udawać. W tym miejscu tylko się dusisz powietrzem, spojrzeniami, słowami i gestami ludzi, którzy cię wytykają i piętnują. Przeglądasz się w twarzach innych i widzisz wyłącznie rozczarowanie. Jedynym wyzwoleniem jest ucieczka i definitywne odcięcie się od nich wszystkich. Ale twoje milczenie może kogoś zaboleć i powoli zniszczyć go od środka.