Jak gotować po japońsku i modnie żyć, czyli „Tokio. Kultowe przepisy” Maori Muroty
Recenzje / 12 września 2021

Jeśli zajrzeć do kuchni współczesnego zabieganego Polaka, okaże się, że dominują w niej schabowe, kebab, sushi, pizza i ukraińskie pierogi. I to głównie gotowe z dowozem zapakowane w plastik. „Sushi”, a szczególnie rolki makizushi stały się sztandarowym daniem „japońskim” i samowolnym symbolem kuchni japońskiej. Jest to smutne i niepokojące zarazem, bo kuchnia ta obfituje w znacznie więcej ciekawych potraw niż sushi, rāmen czy tempura i wiele atrakcyjniejszych smaków niż sos sojowy i wasabi z proszku.

Katarzyna Deja i jej „Polski japonizm literacki 1900-1939” – recenzja książki
Recenzje / 26 lipca 2021

Żeromski, Reymont, Zapolska, Przerwa-Tetmajer czy Witkacy to artyści, z którymi – choćby pobieżnie – każdy zetknął się w kontekście lekcji języka polskiego. I oto pewnego rodzaju niespodzianka międzykulturowa, którą w książce Polski japonizm literacki 1900-1939 zapowiada pytanie: czy ich twórczość była w jakikolwiek sposób powiązana z Japonią?

Tym razem „rzetelne dzieło, tym razem nie powieść”, czyli jak Haruki Murakami szuka(ł) dla siebie nowego formatu dla siebie – recenzja książki „Podziemie”
Recenzje / 18 czerwca 2021

Podziemie, czyli nowa książka Murakamiego, która wcale nie jest taka nowa. W Japonii opublikowana została w 1997 roku, a w Polsce dopiero teraz na fali nieustającej popularności pisarza. I sam ten fakt może budzić wątpliwości: czy ma sens wydawanie tekstu reportażowego sprzed 24 lat? Reportaże, tak jak opisywane zdarzenia i fakty odchodzą w przeszłość, a tło społeczno-kulturowe, z którego wyrosły, często się dezaktualizuje. Czy nie jest to nieświadoma próba wprowadzenia czytelnika w błąd? 

Murakami sprzedaje ciemne piwo – recenzja „Pierwszej osoby liczby pojedynczej” Harukiego Murakamiego
Recenzje / 27 grudnia 2020

Są pisarze, tacy jak Yōko Ogawa, którzy wyraźnie odcinają się od prób interpretowania ich utworów przez pryzmat biografii. Są tacy, jak Osamu Dazai, którzy każdą postać literacką – niezależnie czy męską czy damską – tworzą z elementów autobiograficznych, co wymaga mistrzostwa pozwalającego uniknąć monotonii osobowości kreowanych postaci. Jednak nie ma chyba takich jak Haruki Murakami, który w najnowszej książce robi coś odwrotnego: pisze opowiadania osnute na własnych, ale mało ważnych wspomnieniach, w których kreuje siebie na wzór bohatera w swoim „specyficznym stylu”, powszechnie nazywanym przez krytyków literackich „stylem murakamiowskim”.

„Dziennik i pieśni” – Murasaki Shikibu i jej świat opisany językiem literatury
Recenzje / 11 września 2020

Tysiąc lat dzieli nas, współczesnych, od czasów, gdy dwór cesarski w Stolicy Pokoju i Spokoju przeżywał swoją największą świetność. Zainaugurowany pod koniec ósmego wieku okres Heian przyniósł wiele zmian, również na niwie japońskiej kultury i literatury. Twórcy używający dotychczas w swoich tekstach wyłącznie klasycznego języka chińskiego zaczęli stopniowo sięgać po język rodzimy i kształtujący się w międzyczasie nowy sposób jego zapisu. Wiek dziewiąty stał się tutaj istotną cezurą, pomostem, który otworzył zupełnie nową drogę rozwoju dla literatury japońskiej. Swój wielki, a wręcz niespotykany w ówczesnym świecie udział w tym procesie miały kobiety – córki i małżonki arystokratów, damy dworu czy mniszki, które – pomimo braku realnego wykształcenia – umiały wykorzystać potencjał tkwiący w dopiero co powstałym sylabariuszu kana, tworząc bogaty katalog dzieł epickich i lirycznych. W pierwszej kolejności były to wyłącznie wiersze, do których – począwszy od dziesiątego wieku – zaczęto dodawać prozę. W ten sposób japoński wiersz (waka) stał się integralną częścią niemal każdego gatunku, który uformował się w okresie Heian.

Purpurowy dziennik – wygraj książkę „Dziennik i pieśni” Murasaki Shikibu!
Konkursy / 12 lipca 2020

Gdyby w okresie Heian istniały podobne do dzisiejszych media społecznościowe to Murasaki Shikibu byłaby zapewne ich niekwestionowaną gwiazdą. Dziennik (nikki) to bowiem nic innego, jak zapis ulotnych myśli, komentarzy czy emocji. Wygodne życie za murami luksusowej rezydencji, kwiecie wiśni w ogrodzie, wytworne stroje, przyjęcia, intrygi i ploteczki – materiału wystarczyłoby na rozgrzanie do czerwoności Twittera, Instagrama czy Facebooka.