Kraj Kwitnącej Popkultury. Recenzja książki „Czysty wymysł. Jak japońska popkultura podbiła świat” Matta Alta
Recenzje / 11 kwietnia 2021

Tytuł książki Matta Alta odnosi się do słów Oscara Wilde’a z eseju Upadek sztuki kłamstwa: obserwacje: „W rzeczywistości cała Japonia jest czystym wymysłem. Nie ma ani takiego kraju, ani takich ludzi. Japończycy są po prostu modnym stylem, wyrafinowanym pomysłem sztuki”. Poeta w ten sposób ironizował na temat popularności japońskiej kultury, która opanowała Zachód po otwarciu granic Japonii dla obcokrajowców po niemal dwustu latach izolacji. Słowa Wilde’a są wciąż aktualne, a zapoczątkowana w XIX wieku fascynacja Krajem Kwitnącej Wiśni trwa do dziś.

Kun, jaki jest, każdy widzi. Recenzja podręcznika „Znaki japońskie dla zaawansowanych” Ewy Krassowskiej-Mackiewicz i Joanny Pieronek-Saito
Recenzje / 3 stycznia 2021

Świeży tomik współautorstwa znanej popularyzatorki języka japońskiego Ewy Krassowskiej-Mackiewicz oraz Joanny Pieronek-Saito jest już trzecim w serii kompendiów dotyczących pisma japońskiego wydawanych przez Polsko-Japońską Akademię Technik Komputerowych. Trudno go jednak uznać za dobrą propozycję dla samouków.

Murakami sprzedaje ciemne piwo – recenzja „Pierwszej osoby liczby pojedynczej” Harukiego Murakamiego
Recenzje / 27 grudnia 2020

Są pisarze, tacy jak Yōko Ogawa, którzy wyraźnie odcinają się od prób interpretowania ich utworów przez pryzmat biografii. Są tacy, jak Osamu Dazai, którzy każdą postać literacką – niezależnie czy męską czy damską – tworzą z elementów autobiograficznych, co wymaga mistrzostwa pozwalającego uniknąć monotonii osobowości kreowanych postaci. Jednak nie ma chyba takich jak Haruki Murakami, który w najnowszej książce robi coś odwrotnego: pisze opowiadania osnute na własnych, ale mało ważnych wspomnieniach, w których kreuje siebie na wzór bohatera w swoim „specyficznym stylu”, powszechnie nazywanym przez krytyków literackich „stylem murakamiowskim”.

Nieperfekcyjny „Perfekcyjny świat Miwako Sumidy” – recenzja powieści Clarissy Goenawan
Recenzje / 23 listopada 2020

„Przezroczyści ludzie są całkowicie normalni. Tak normalni, że nigdy się niczym nie wyróżniają i po prostu wtapiają się w tło. (…) Utrzymują w miarę dobre relacje z kilkoma osobami z klasy, ale nie mają prawdziwych, bliskich przyjaciół. Prowadzą spokojne życie w liceum, na studiach i potem w pracy. Zwykle zawierają małżeństwa z podobnymi sobie, ponieważ inni mogliby przesunąć ich bliżej centrum uwagi, a oni nigdy nie przyzwyczaili się do tego, żeby się nimi interesowano. Są przecież prawie niezauważalni”. Czasami jednak za tą pozornie obojętną fasadą kryje się głęboko skrywana tajemnica i ludzka tragedia.

Efemeryda. Recenzja książki „Gorączka złotych rybek” Kanoko Okamoto
Recenzje / 25 października 2020

Olśniewasz, zniewalasz, czynisz ze mnie swego niewolnika. Nie mogę oderwać od ciebie wzroku. Twoje piękno jest jednak nierealne, odległe, jakby nie z tego świata. Ale czy to tylko moja nienasycona wyobraźnia nadała ci cech boskości czy naprawdę jesteś doskonałością, która objawiała się właśnie mnie?

Zobaczyć muzykę. Recenzja książki „Pszczoły i grom w oddali” Riku Ondy
Recenzje / 14 czerwca 2020

„Kiedy człowiek zostaje muzykiem, absorbuje przyjęte w środowisku przekonanie, że ukochana muzyka i muzyka wspaniała to dwie różne kwestie. W miarę jak przyzwyczaja się do traktowania muzyki jak zawodu czy produktu, coraz trudniej mu otwarcie przyznawać się do tego, jaką muzykę kocha, i z bólem uświadamia sobie, że jego występy dalekie są od tego, co sobie wymarzył. Im dłuższa jego kariera, tym wyższa poprzeczka, a równocześnie tym dalej od własnego ideału. W końcu izdebka w głębi duszy staje się sacrum, którego człowiek praktycznie nie otwiera i o którym zapomina”[1].