W głąb obrazu. Recenzja książki „W cieniu Wielkiej Fali. Eseje o japońskim druku i drzeworycie”
Recenzje / 5 maja 2019

Wszyscy, którzy przechodzą w życiu przez etap fascynacji lub choćby lekkiego zainteresowania kulturą japońską, trafiają w pewnej chwili na obraz wielkiej fali uchwyconej w momencie, gdy zawieszona nad łódką z rybakami grozi im zatopieniem. Gdzieś w oddali majaczy góra Fuji, nieznacznie wyróżniająca się spośród stożków innych fal. Pod wielką falą w Kanagawie autorstwa Katsushiki Hokusaia to jeden z tych obrazów, który wyrósł w naszej, zwłaszcza zachodniej wyobraźni, na dzieło gigantyczne, niedoścignione, takie, w cieniu którego powinny się ukryć wszystkie inne. Oczywiście to tylko pars pro toto. Są jeszcze piękne kobiety Utamara, pejzaże Hiroshigego i wojownicy Kuniyoshiego. Czy kogoś pominęłam? Nie, chyba to wszyscy „giganci”, dobrze opisani w literaturze naukowej i popularnonaukowej.

Konkurs z drzeworytem – wygraj książkę „W cieniu Wielkiej fali”
Konkursy / 7 kwietnia 2019

„Barwne japońskie grafiki są do dziś uważane za najbardziej reprezentatywny element sztuki tego kraju, a o ich niesłabnącej popularności świadczą liczne wystawy na całym świecie oraz rosnąca liczba publikacji – w tym monografii artystów, nurtów, okresów, opisów kolekcji. Temat jednak nadal daleki jest od wyczerpania. (…) Medium to oferuje bowiem znacznie więcej, niż tylko słynną Wielką falę Hokusaia czy Widoki góry Fuji Hiroshige, albo portrety pięknych kurtyzan i aktorów.” (ze Wstępu)