Kolorowe festiwale matsuri i obrzędy związane z następstwem pór roku są wdzięcznym obiektem zarówno badań naukowych, jak i relacji z podróży, często traktowane jako egzotyczne ciekawostki. Jednakże zwyczaje związane z życiem codziennym – narodzinami dziecka, ślubem, pogrzebem i żałobą to obszar trochę mniej znany, dlatego też z dużym zainteresowaniem zabrałam się do lektury „Obrzędowości rodzinnej w Japonii” Jacka Splisgarta.

Nadchodzi jesień, dni stają się coraz krótsze, więc przygotowaliśmy dla was obszerniejszą literaturę, którą wypełnicie sobie chłodne wieczory.

„Wreszcie jadę do Japonii! Nie miałem czasu się przygotować ani zarezerwować noclegów… Nie zdążyłem też kupić przewodnika… Ale jakoś to będzie…”

Japońskie konbini to całodobowe mini-markety, w których można kupić niezbędne artykuły codziennego użytku od spożywczych po kosmetyki, produkty papiernicze, czy gazety. Do tego można opłacić w nich rachunki, wysłać faks czy kupić bilety na zbliżające się wydarzenie kulturalne. Szyldy najpopularniejszych sieci konbini wtopiły się już w pejzaż japońskich miast i trudno wyobrazić sobie, jak można funkcjonować bez nich.

Pierwsza książka Harukiego Murakamiego ukazała się w Polsce w skromnym nakładzie ponad dwadzieścia lat temu. Wtedy, w naszym nieco spóźnionym kraju, nikt o Murakamim nie słyszał – co więcej – nikt nie czytał literatury japońskiej.

Krew spływa po różowym nożyku. Przez tę jedną chwilę brudny świat zabarwia się na czerwono. Szarość staje się truskawkowa. I przestajesz być śmieciem, podczłowiekiem, bo dostrzegasz podobieństwo do ludzi – w żyłach każdego płynie tak samo czerwona krew jak w twoich.

Od kołyski aż po grób. Recenzja książki „Obrzędowość rodzinna w Japonii”
Recenzje / Listopad 19, 2017

Kolorowe festiwale matsuri i obrzędy związane z następstwem pór roku są wdzięcznym obiektem zarówno badań naukowych, jak i relacji z podróży, często traktowane jako egzotyczne ciekawostki. Jednakże zwyczaje związane z życiem codziennym – narodzinami dziecka, ślubem, pogrzebem i żałobą to obszar trochę mniej znany, dlatego też z dużym zainteresowaniem zabrałam się do lektury „Obrzędowości rodzinnej w Japonii” Jacka Splisgarta.

Sayaka Murata i „Konbini Ningen” – pytania o normalność
Publicystyka / Październik 15, 2017

Japońskie konbini to całodobowe mini-markety, w których można kupić niezbędne artykuły codziennego użytku od spożywczych po kosmetyki, produkty papiernicze, czy gazety. Do tego można opłacić w nich rachunki, wysłać faks czy kupić bilety na zbliżające się wydarzenie kulturalne. Szyldy najpopularniejszych sieci konbini wtopiły się już w pejzaż japońskich miast i trudno wyobrazić sobie, jak można funkcjonować bez nich.

Truskawkowe noce. Recenzja książki „Przeczucie” Tetsuyi Hondy
Recenzje / Sierpień 15, 2017

Krew spływa po różowym nożyku. Przez tę jedną chwilę brudny świat zabarwia się na czerwono. Szarość staje się truskawkowa. I przestajesz być śmieciem, podczłowiekiem, bo dostrzegasz podobieństwo do ludzi – w żyłach każdego płynie tak samo czerwona krew jak w twoich.