W objęciach upiora. Recenzja książki „Yūrei. Niesamowite duchy w kulturze japońskiej”

7 stycznia 2019

Bogowie, demony, strzygi i upiory to spersonifikowane elementy świata nadprzyrodzonego, które miały ułatwić człowiekowi radzenie sobie z tym, co niewyjaśnione i przerażające w życiu doczesnym. Równocześnie umysły naszych przodków zaprzątały myśli o tym, co czeka ich po śmierci. Czy jesteśmy tylko ciałem czy może czymś więcej? Jaką formę będziemy mieć po śmierci? Co czai się po drugiej stronie i czy to już koniec?

Yūrei. Niesamowite duchy w kulturze japońskiej to próba ujęcia w szerszym kontekście zjawiska, jakim jest aktywność ducha po śmierci. Na przestrzeni dwunastu rozdziałów Davisson porusza szereg wątków od historii Oyuki począwszy, poprzez opowieści z dreszczykiem (kaidan), wykorzystanie fenomenu duchów yūrei na deskach teatru kabuki, święto zmarłych O-bon, na duchach naznaczonych nienawiścią lub tragiczną miłością skończywszy. Autor nie trzyma się jednak utartych schematów i tematyka rozdziału jest nieraz jedynie wstępem do kolejnych dygresji. Przykładem może być rozdział czwarty zatytułowany „Panowanie umarłych”, którego znaczna część została poświęcona postaci Lafcadio Hearna, natomiast w rozdziale dwunastym domyślnie przeznaczonym na analizę Ugetsu monogatari (Po deszczu przy księżycu) Akinariego Uedy czytelnik otrzymuje sporą dawkę informacji o filmowym gatunku kaidan eiga, który święcił tryumfy popularności na kinowych ekranach w latach 50. i 60. XX wieku. Nie jest to zatem typowy przewodnik po świecie umarłych, ale raczej luźna narracja.

Z. Davisson, Yūrei. Niesamowite duchy w kulturze japońskiej, Wydawnictwo UJ

Narracja ta nie jest wolna od wad, a jej zasadniczą słabością jest brak zdefiniowania na samym początku, czym właściwie jest yūrei, jaka jest etymologia tego terminu i historyczno-kulturowy kontekst. Skutkiem tego Davisson zapętla się w swych własnych wywodach i teoriach. Wielokrotnie zaznacza, że yūrei jest tworem kulturowo zdeterminowanym o określonym i niezmiennym charakterze (budzi grozę) oraz wyglądzie (duch umarłego, biała szata, długie rozwichrzone włosy, brak nóg), czym (nie)świadomie nawiązuje do wizerunku wykreowanego w okresie Edo. Z drugiej strony podciąga pod to samo pojęcie każdą istotę czy zjawisko nadprzyrodzone, w tym kami oraz bakemono, co do którego istnieje prawdopodobieństwo, że kiedyś było żywe. Nie zwraca przy tym uwagi, że przyjmują one najróżniejsze formy i nie zawsze niosą ze sobą element przerażenia. Idąc dalej tym tropem odkrywamy kolejną niespójność w logice autora, który wychodzi z założenia, że zachodnie duchy (ゴースト, gōsuto) nijak mają się do swych japońskich pobratymców, a to przez wzgląd na swą labilną naturę, za sprawą której przyjmują najróżniejsze formy ograniczone jedynie ludzką wyobraźnią, np. romantyczne (Uwierz w ducha), niesforne i zabawne (Pogromcy duchów) lub straszne (Lśnienie). Jednak w dalszej części książki Davisson sam przyznaje, że początkowo yūrei nie miały ustalonego kształtu i najczęściej wyglądały, a raczej wyobrażano je sobie, tak samo jak za życia. Autor pomija również milczeniem fakt, że przedstawiciele japońskiej popkultury swobodnie bawią się wizerunkiem yūrei, np. w komiksach. W całym tekście takich niespójności jest więcej, można wręcz powiedzieć, że mamy tu do czynienia ze swoistą reakcją łańcuchową – niedopatrzenie na starcie generuje kolejne dysonanse.

Czy istoty boskie lub demony mają taką samą duszę jak ludzie, skoro autor nadaje Izanami miano proto-yūrei? Co w takim razie z duchami zwierząt? Czy one też mogą stać się yūrei? Davisson nie zaprząta sobie głowy takimi dylematami. Zagadnienie ducha i duszy, jako niematerialnej formy egzystencji stanowi wielowiekowy przedmiot rozważań filozofów i religioznawców na całym świecie, również w Japonii. O złożoności problemu świadczy chociażby sfera leksykalna, która rozróżnia takie pojęcia jak spirit, soul, czy ghost. Na gruncie japońskim odnajdujemy natomiast zakorzeniony w shintōistycznej tradycji termin tama/ tamashii, którym określa się duchową esencję istot żywych oraz nadprzyrodzonych (kami), charakteryzujący się dwoistą naturą, gdyż zawiera zarówno pierwiastek łagodności (nigimitama), jak i pierwiastek gniewu i nieokiełznania (aramitama). To właśnie obecność tego drugiego elementu może sprawić, że w chwili śmierci umarły przeistoczy się w gniewnego demona (onryō) zsyłającego katastrofy i klęski na żywych. Davisson posuwa się w tej kwestii do znaczących uproszczeń pisząc: „Wierzono, że każdy człowiek nosi w sobie spętanego boga, nadwątlonego przez ciało jedynie na czas życia. Z chwilą śmierci w duszę, zwaną po japońsku mitama, reikon lub tamashi, wstępuje nadnaturalna moc, zrzuca ona wtedy mięsny kokon swojego ciała i przechodzi metamorfozę wspanialszą niż jakikolwiek motyl. Martwi bogowie, władając «ogniem, powodzią, zarazą i głodem», sprawowali rządy absolutne”. Autor wkracza na obszary metafizyki, których nie próbuje ani wyjaśnić, ani uporządkować w przeciwieństwie do Michaela Dylana Fostera, który w swojej książce Yōkai. Tajemnicze stwory w kulturze japońskiej porusza (choć też pobieżnie) kwestie duszy tama, związku pomiędzy demonami yōkai a kami oraz różnic w klasyfikacji yōkai i yūrei. Trudne do uzasadnienia są również niektóre ze stwierdzeń autora, np. „Gdzie inne kultury widziały wielkie mistyczne istoty niebiańskie walące piorunami za pomocą srebrnych młotów lub tłukące się przez nocne niebo na uskrzydlonych koniach, tam Japonia dostrzegała jedynie zmarłych. (…) W starożytnej Japonii może i występowały elementy animistyczne i związane z kultem przyrody, istniała tam jednak jasna hierarchia: duchy przyrody składały hołd potędze onryō, goryō oraz yūrei”. Dodatkowo pod znakiem zapytania stawiają rzetelność warsztatu badawczego autora sformułowania typu: „Zanurzymy się w odległej przeszłości, gdy jedynymi bogami Japonii były yūrei, i pokażemy panowanie umarłych” lub „Za życia Izanami była zaledwie rodzicielką dzieci, nieprzejawiającą żadnej szczególnej ambicji czy osobowości poza rolą żony i matki, poddana woli męża i narażona na jego wzgardę. Można było się jej pozbyć, jeśli się już jej nie pragnęło. Po śmierci zmieniła się jednak, przyoblekając się w całą moc swojej duszy, swojego reikon. Stała się przerażająca, potężna i groźna”.

Nie bez znaczenia jest też swobodny styl pisarski Davissona, który jest znakomitym gawędziarzem i daleko mu do analitycznej retoryki Fostera. Lekkie pióro, kwiecisty język oraz brak typowego dla publikacji akademickich schematyzmu sprawiają, że lektura jest płynna i przyjemna. Autor z łatwością potrafi oczarować i wciągnąć czytelnika do swojego świata. Z drugiej strony, występujące miejscami nadmierne fabularyzowanie narracji sprawia, że zaciera się granica pomiędzy literackimi wywodami a rzeczywistą wiedzą. Biorąc pod uwagę brak przypisów trudno nieraz stwierdzić czy przywołana kwestia została zaczerpnięta z konkretnego źródła, czy jest wymysłem pisarza.

Davisson ma zdecydowane zacięcie folklorystyczne i widać, że poświęcił sporo czasu, by zebrać i przybliżyć czytelnikom historie japońskich upiorów yūrei, jednak ewidentnie brak mu warsztatu historyczno-religioznawczego i nie powinien był sięgać wstecz poza okres Edo. Wtedy jego praca nie emanowałaby tak wieloma uproszczeniami oraz dyskusyjnymi opiniami. Do pozytywnych aspektów książki należy zaliczyć zamieszczone przekłady tekstów o duchach nawiązujące tematycznie do konkretnych rozdziałów, dzięki czemu czytelnik nie musi przetrząsać Internetu lub innych publikacji w poszukiwaniu interesujących go historii. Dodatkowym bodźcem dla wyobraźni odbiorcy będą liczne kolorowe oraz czarno-białe reprodukcje obrazów ilustrujące różne wyobrażenia yūrei. Pod tym względem książka została pomyślana kompleksowo, a tekst i szata wizualna ładnie się uzupełniają. Na uwagę zasługuje również zabieg redakcyjny Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, który w przypisach zawarł informacje o polskich wydaniach książek, do których w treści odwołuje się Davisson. Wbrew pozorom nie jest to powszechna praktyka wydawnictw, gdyż wymaga dodatkowej pracy lub bardzo dobrej znajomości literatury tematu. Jest to miły ukłon w kierunku polskiego czytelnika.

Agata Czapkowska


Tytuł: Yūrei. Niesamowite duchy w kulturze japońskiej
Tytuł oryg.: Yūrei. The Japanese Ghost
Autor: Zack Davisson
Tłumacz: Aleksandra Czwojdrak
Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Data wydania: październik 2018 r.
ISBN: 978-83-233-4502-2

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.