Japonia z perspektywy peryferii. Recenzja książki „Historia Okinawy” Stanisława Meyera

11 listopada 2018

Książa Stanisława Meyera Historia Okinawy to bez wątpienia ciekawa i godna polecenia lektura. Jako pierwsza w języku polskim tak kompleksowo przedstawia dzieje jednej z obecnych prefektur Japonii, Okinawy, która jak autor zaznacza (i zapowiada informacja na okładce) jest najbardziej niejapońskim regionem tego kraju. Autor zdecydowanie, aczkolwiek w sposób wyważony i co najważniejsze dobrze udokumentowany, rozprawia się z mitami i stereotypami na temat Okinawy, które nierzadko są powielane i propagowane przez samych mieszkańców archipelagu japońskiego.

Monografia ma charakter naukowy (przypisy, odsyłacze, bibliografia), ale jednocześnie dzięki żywemu i ciekawemu stylowi, może być potraktowana jako książka popularnonaukowa, skierowana do szerszego grona czytelników. Autorowi udało się osiągnąć balans pomiędzy ilością szczegółów a wartkością narracji, zbliżając się w ten sposób do zasady Einsteina, że „wszystko powinno być tak proste, jak to tylko możliwe, ale nie prostsze”. Książka składa się z czternastu zwięzłych rozdziałów, które chronologicznie opowiadają dzieje Okinawy od czasów prehistorycznych poprzez „złoty okres” Królestwa Riukiu, inwazję japońskiego księstwa feudalnego Satsuma (obecnie prefektura Kagoshima), aneksję przez Cesarstwo Japonii w XIX wieku, Bitwę o Okinawę w 1945 roku, aż do zakończenia okupacji amerykańskiej w maju 1972 roku i powrotu prefektury do „macierzy”. Rozdziały te poprzedza Wstęp, który doskonale streszcza główne tezy, argumenty i wnioski oraz zarysowuje najważniejsze wątki narracji. Ostatni rozdział, który w moim mniemaniu zdecydowanie odstaje od reszty (do czego jeszcze wrócę), dotyczy wydarzeń z lat 90. XX wieku i sporu między władzami prefektury a Tokio o amerykańskie bazy wojskowe.

S. Meyer, Historia Okinawy, Wydawnictwo UJ.

Główne pytanie badawcze, które stawia Meyer brzmi nieco prowokacyjnie, czy Okinawa to Japonia? I odpowiada na nie, że to zależy. Zależy to od definicji „Japonii”, czy szerzej definicji narodu, nacjonalizmu i etniczności, a także od danego momentu historycznego. Autor dowodzi, że tożsamość etniczna Okinawiańczyków, rozumiana jako subiektywne postrzeganie różnic kulturowych własnej grupy w odniesieniu do innych grup, była wykorzystywana do udowadniania japońskości Okinawiańczyków lub ich odmienności w zależności od sytuacji społeczno-politycznej i gospodarczej. Jest to moim zdaniem jedna z ciekawszych tez, która w bardzo wyrafinowany i świetnie udokumentowany sposób szerzej została przedstawiona w rozdziałach jedenastym („Okres ‘zachowania starych zwyczajów’”) oraz dwunastym („Integracja i asymilacja”). Druga interesująca teza dotyczy sporu o to, czy aneksja Riukiu i rządy japońskie można uznać za formę kolonializmu, na co Meyer odpowiada przecząco. I choć, według autora, polityka Japonii wobec Riukiu miała znamiona kolonializmu, kolonializmem nie była i należy ją rozpatrywać w kategoriach modernizacji i asymilacji. Jako główne argumenty autor podaje, że Okinawa uzyskała status prefektury, została objęta konstytucją Meiji (choć z pewnym opóźnieniem), a jej mieszkańcy z czasem zdobyli takie same prawa polityczne i obywatelskie co reszta Japończyków. Ponadto, Okinawiańczycy zasymilowali się i przyjęli tożsamość narodową Japończyków w dużej mierze dzięki działalności rodzimej, młodej inteligencji (Ōta Chōfu, Takamine Chōkyō, Iha Fuyū) wykształconej na japońskich uczelniach. Nie oznacza to bynajmniej, że Okinawiańczycy zupełnie się zasymilowali i utracili poczucie odrębności etnicznej. Okinawa wielokrotnie doświadczyła dyskryminacji ze strony Japonii „właściwej”, a element „antyjapońskości” stanowi ważny komponent ich współczesnej tożsamości etnicznej. Tożsamość ta podlegała różnorodnym fluktuacjom i przemianom. Meyer pokazuje poszczególne „fale” kryzysów tożsamości przeżywane przez Okinawiańczyków. Po raz pierwszy miało to miejsce w latach 20. i 30. XX wieku wraz z pogorszeniem się sytuacji gospodarczej i emigracją zarobkową do Japonii „właściwej”, Hawajów i Ameryki Południowej, tylko że wówczas dyskryminacja społeczna, której doświadczali ze strony pobratymców, „nie tylko nie osłabiła integracji [Okinawy z Japonią], ale wręcz ją wzmocniła, wyzwalając w ludziach pragnienie przezwyciężenia kompleksu niższości” (str. 15, rozdz. 12). Drugi kryzys tożsamości nastąpił pod koniec lat 40. po niezwykle krwawej Bitwie o Okinawę i pozostawieniu wysp pod okupacją amerykańską, w sumie o 20 lat dłużej niż reszta kraju, choć także i w tym wypadku „autorytarne rządy Amerykanów ponownie pchnęły Okinawę w ramiona Japonii” (str. 15, rozdz. 13). Najnowsza fala nadeszła w latach 90. wywołana gwałtem na dwunastoletniej uczennicy popełnionym przez amerykańskich żołnierzy, co doprowadziło do wybuchu największych demonstracji i protestów społecznych od lat 50. XX wieku. Kwestia amerykańskich baz wojskowych, które stanowią około 70% wszystkich wyłącznych baz USA na terytorium Japonii (Okinawa Ken 2018: 1), dołączyła, moim zdaniem, do zespołu symboli, z których współcześnie konstruowana jest tożsamość etniczna mieszkańców prefektury.

Warto pamiętać, że Okinawa to nie monolit i wielką zasługą Meyera jest poświęcenie jednego rozdziału innym rejonom prefektury – „Z dala od Shuri: Amami, Miyako, Yaeyama”. Wymienione w tytule wyspy oraz wiele innych miejsc nie tylko posiadają odrębną od Shuri – nazwa zamku w obecnej stolicy prefektury, Naha, symbolizująca w uproszczeniu obszar głównej wyspy Okinawa – kulturę, zwyczaje, wierzenia, święta czy język, ale doświadczały także dyskryminacji ze strony „centrum”, czyli Shuri. Autor pokazuje na przykład, że za czasów Królestwa Riukiu władze „z premedytacją utrzymywały dystans cywilizacyjny pomiędzy Okinawą a innymi wyspami” (str. 106) w celu podporządkowania i łatwiejszego utrzymania nad nimi kontroli. Shuri powielało w ten sposób relacje władzy i dyskryminacji, w które samo było uwikłane z Japonią „właściwą”.

Wnioski Meyera, zawarte w dużej mierze we Wstępie, są w większości dobrze udokumentowane i spójne. Stwierdzenia takie, jak na przykład to, że „Okinawa wymknęła się z głównego nurtu przemian społeczno-kulturalno-społecznych, jakie uformowały współczesny naród japoński, lecz mimo wszystko brała w nich udział, choć z pewnym opóźnieniem” (str. 23), czy też że, „Japonia być może nie była ojczyzną idealną, ale innej Okinawiańczycy nie potrafili sobie wyobrazić” (str. 158) dobrze oddają złożoność relacji Okinawa–Japonia oraz dylematy tożsamościowe mieszkańców archipelagu. Nieco przesadzone w swej formie wydaje mi się jednak twierdzenie, iż „dziś [Okinawa] świadczy o wielokulturowości i wieloetniczności Japonii, zadając kłam mitowi homogeniczności japońskiego narodu, pielęgnowanego ochoczo przez nurt nihonjinron [dyskursu o Japończykach]” (str. 23). Okinawiańczycy, Ajnowie, Koreańczycy czy Chińczycy, te dwie ostatnie grupy sprowadzone do Japonii w czasie wojny w Azji i Pacyfiku, najczęściej do przymusowej pracy, nawet przy bardzo optymistycznych założeniach stanowią niecałe 10% całej populacji Japonii. Oficjalne statystyki Ministerstwa Sprawiedliwości, które nie uwzględniają Okinawiańczyków i Ajnów, deklarują, że odsetek obcokrajowców na stałe zamieszkujących Japonię wyniósł w 2016 roku 1,88%, co stanowi prawie 2 miliony 383 tysiące osób (Hōmushō 2016: 1). Japonii daleko do państwa wielonarodowego czy wieloetnicznego, choć rozumiem i w sumie jak najbardziej popieram chęć zwrócenia uwagi na fakt istnienia różnorodnych, nawet jeżeli obecnie procentowo nielicznych, grup etnicznych, które przez lata były w najlepszym wypadku ignorowane przez władze centralne. Chociaż z drugiej strony, i zapewne zabrzmi to paradoksalnie, jaki odsetek można uznać za wystarczający do nadania nazwy „wieloetniczny” czy „wielonarodowy”. Odpowiedź na to pytanie i ocenę powyższego wniosku Meyera pozostawię czytelnikom.

Historia Okinawy nie jest wolna od wad. Do największych niedociągnięć zaliczam brak osadzenia głównych argumentów pracy w szerszym kontekście dotychczasowych badań i publikacji na temat historii Okinawy w językach angielskim i japońskim, które to języki autor świetnie zna. W jakim zakresie ujęcie Meyera jest nowatorskie? Co publikacja wnosi nowego? Jako że nauka jest wysiłkiem zbiorowym, trudne do zrozumienia jest dla mnie pominięcie tego etapu pracy naukowej – jeden przypis dolny na temat badań polskojęzycznych nie wystarczy. Fakt, że jest to pierwsza publikacja zwarta na temat Okinawy w języku polskim jest znaczący, ale niewystarczający. Równie dobrze można było przetłumaczyć na przykład monografię Georga Kerra Okinawa. The History of an Island People (2000) lub jakieś inne opracowanie z języka japońskiego. Jest to tym bardziej zastanawiające, że autor opiera się i korzysta z bardzo bogatej literatury japońsko- i anglojęzycznej. Drugi problem dotyczy ostatniego rozdziału, zatytułowanego „Zakończenie. Bunt Ōty Masahide i sprawa Henoko”. Jako że Wstęp jest bardzo wyczerpujący, doskonale podsumowujący treść i argumenty, brak podsumowania całości na końcu książki nie wydaje mi się aż tak znaczący. Nie mniej jednak określanie rozdziału „zakończeniem” i jednocześnie umieszczanie w nim zupełnie nowej treści i nowych argumentów, że o pominięciu opisu wydarzeń z lat 1972-1995 nie wspomnę, jest zupełnie niezrozumiałe i wywołuje silny dysonans poznawczy. Ponadto, rażą pewne uproszczenia, nieścisłości i błędy w tym rozdziale, być może dlatego że sama zajmuję się powojenną historią polityczną Japonii. Gubernator Ōta Masahide nie podjął decyzji o odmowie podpisania umów w imieniu prawowitych właścicieli, którzy odmawiali dzierżawy ziemi pod amerykańskie bazy wojskowe w 1995 roku, „niesiony na fali nastrojów społecznych”, gdyż przygotowania i decyzja podjęty były wcześniej, a informacja o gwałcie na dwunastoletniej dziewczynce tylko tę decyzję przypieczętowała. Wyniki referendum na Okinawie w 1996 roku nie wpłynęły na władze w Tokio nie tylko ze względu na przedmiot dyskusji (bazy wojskowe), ale także na zapisy prawne. Wyniki referendum ludności (jūmin tōhyō) w Japonii nie mają mocy prawnie wiążącej. I dalej, Prezydent Bill Clinton nie zadeklarował zwrotu bazy wojskowej Futenma, lecz zrobili to premier Hashimoto Ryūtarō oraz ambasador USA w Japonii Walter Mondale. Dodać należy że negocjacje w sprawie amerykańskich baz na Okinawie, w tym Futenmy, trwały od zakończenia zimnej wojny, choć prawdą jest że incydent przyspieszył ten proces. Do urn podczas referendum poszło nie 40,47% (str. 200), tylko 59,53% uprawnionych mieszkańców – co stanowi dosyć znaczącą różnicę. Futenma ma zostać przeniesiona na przylądek Henoko (istnieje też osada Henoko, po jap. ku ale w znaczeniu shūraku, czyli osady), ale nie ma „zatoki Henoko” (str. 200). I na koniec, rozdział ten odstaje od reszty tekstu także pod względem narracyjnym. Podczas gdy rozważania we wszystkich wcześniejszych częściach snute są wokół koncepcji tożsamości narodowej i etnicznej, czy nacjonalizmu, ostatni niespodziewanie odnosi się do kwestii demokracji (walka o Henoko jak „walka o kształt japońskiej demokracji”, str. 203), zaburzając w ten sposób spójność wywodu.

Pomimo tych kilku mankamentów monografię Stanisława Meyera uważam za pozycję ważną i godną polecenia. Autor doskonale pokazuje jak skomplikowanym i wielowarstwowym – Japonia–Shuri–Yaeyama lub inne lokalne społeczności w prefekturze Okinawa, a ponadto płynnym, by użyć sformułowania Zygmunta Baumana – jest kwestia tożsamości etnicznej oraz narodowej. Warto pamiętać, że jest ona konstruktem społeczno-politycznym, lub raczej należałoby powiedzieć, konstruktami, kształtowanymi przez doświadczenia historyczne określonych grup w procesie, który zaczął się mniej więcej w XIX wieku (różnie w zależności od miejsca) i ciągle trwa. Mam nadzieję, że Historia Okinawy przyczyni się do popularyzacji wiedzy na temat tej niezwykłej, stosunkowo mało znanej i historycznie bardzo doświadczanej prefektury Japonii, a także pozwoli spojrzeć na samą Japonię z nieco innej, niestereotypowej perspektywy.

Beata Bochorodycz – japonistyka i politolożka, obecnie wykładowca na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Dyplom magistra filologii (specjalizacja japonistyka) otrzymała na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, magistra prawa (specjalizacja nauki o polityce) na Uniwersytecie Kyushu w Fukuoce, a tytuł doktora nauk o polityce w Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. W swoich badaniach zajmuje się kwestiami polityki powojennej Japonii, procesem decyzyjnym w administracji państwowej, polityką zagraniczną, w tym zwłaszcza stosunkami japońsko-amerykańskimi, społeczeństwem obywatelskim oraz ruchem antynuklearnym. Email: bbochorodycz@gmail.com/bochord@amu.edu.pl

Autorka otrzymała książkę do recenzji od Stanisława Meyera, z którym zna się i przyjaźni od lat. Recenzję napisała na prośbę redaktorki portalu Honbon, nieodpłatnie.

Japońskie imiona i nazwiska podane są w kolejności typowej dla tego kraju: nazwisko–imię.

Bibliografia:
Kerr, George H. 2000. Okinawa. The History of an Island People. Boston, Tokyo: Tuttle Publishing.

Hōmushō (Ministerstwo Sprawiedliwości). 2016. Zairyū gaikokujin tōkei (Dane statystyczne dot. obcokrajowców na stałe przebywających w Japonii). http://www.moj.go.jp/content/001237697.pdf (1.11.2018).

Okinawa Ken (Prefektura Okinawa). 2018. Okinawa no beigun oyobi Jietai kichi (tōkei shiryōshū) heisei 30 nen 3 gatsu (Bazy wojsk amerykańskich i Sił Samoobrony na Okinawie <dane statystyczne i materiały> marzec 2018 roku). Naha: FTK Holdings. https://www.pref.okinawa.jp/site/chijiko/kichitai/syogai/toukeisiryosyu30.html (2.11.2018).


Tytuł: Historia Okinawy
Autor: Stanisław Meyer
Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Data wydania: lipiec 2018 r.
ISBN: 978-83-233-4437-7

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.